Dlaczego zesprejowałem biuro Neovy
Rozumiem, że wiele osób mocno zareagowało na to, że w zeszłym tygodniu zesprejowałem biuro firmy Neova w Finlandii. Jeśli byłeś/byłaś jednym lub jedną z nich, to proszę cię abyś przeczytał ten tekst, ze względu na to że znasz mnie i wiesz że nie jestem skory do przemocy.
Nie będe się starał zmienić twoich emocji, bo masz prawo czuć co czujesz. Może jest to obrzydzenie, może strach albo troska, może złość, może niezrozumienie, a może nawet wstyd że twój krewny/przyjaciel „zrobił coś takiego” i „siedział w areszcie”.
Chcę ci przypomnieć że jestem wciąż sobą. Nie zapomnij o wszystkich naszych wspomnieniach i rozmowach. Czuj co czujesz, ale nie popełnij takiego błędu żeby wsadzić mnie w jakiś stereotyp „przestępcy” w głowie, bo to by było nie fair. Wciąż jestem taki sam Ludwik - cierpliwy, zapominalski, lubię czytać, chętny do pomocy. Więc jak taki Ludwik mógł zrobić coś takiego?

Nikt nie chce żeby ktoś psuł czegoś co należy do niego. Każdy ma prawo do spokoju, do swojej własności. Można mieć różne opinie albo pracować na szczytne cele, ale musimy się szanować oraz szanować prawa które ustanowiliśmy razem w społeczeństwie. Ja zgadzam się z tym.
Dochodzi do tego aspekt przemocy. Firmy od paliw kopalnianych, takie jak Neova, w pełnej świadomości dokładają się do niszczenia warunków życia na ziemi. Napędzają bezpowrotne ocieplanie planety. A na dodatek kłamią że tak nie jest, i spychają odpowiedzialność na zwykłych ludzi. To co zrobiłem to samoobrona i akt obrony życia innych w gwałtownym zagrożeniu.
I tak właściwie wystarczy. Nie musisz czytać dalej. Od lat tłumaczę powagę ocieplenia ziemi. Jeśli słuchałeś i sam zadałeś sobię trud żeby sobię uświadomić co się dzieje, to powinieneś być w stanie zrozumieć moje postępowanie, nawet jeśli sam byś tak nie postąpił. Jednak wielu z was nie zadało sobie takiego trudu. Dalsza część tego tekstu to krótkie streszczenie rzeczy które mowiłem już wiele razy.
Ocieplanie ziemi to kwestia przemocy. Przemoc ma różne postacie: Jeśli ktoś cię pobije, to przemoc, a jeśli ktoś zatruje ci studnie i wobez tego umrzesz z pragnienia, to też jest przemoc.
Sprawdź ile ludzi zgineło w tegorocznych upałach w samej Europie. Spójrz na ludzi w Nepalu uciekających od gwałtownej powodzi, którą wywołało zapadnięcie się glacjery. Czy już zapomniałeś/aś o pożarach które powlokły Szwecję w roku 2018 (kiedy to Polska musiała wysłać strażaków do pomocy), Australię w 2019-2020, Kalifornię w 2025? O powodziach w południowej Polsce i na Czechach dwa lata temu, kiedy kompletnie przestały jeździć pociągi? Ja tak właściwie nie powinienem musieć już nic mówić. W latach 80’tych zmiany klimatyczne były oddaloną możliwością, teraz są namacalne, a to i tak tylko sam początek.

Robi się na ziemi coraz cieplej. To fakt, nie opinia. Skutkiem tego będzie coraz więcej katastrof, będą bardziej gwałtowne, częstsze, dłuższe w trwaniu, i oczywiście będą zgarniać coraz więcej ofiar i niszczyć mienia. Do dramatycznuch przykładów należy dodać cichą śmierć taką ja susza, zasolenie się ziem uprawnych na deltach, niewydolność rybactwa skutkiem zakwaszenia wód.
To wszystko nie jest przypadek ani wola Boża, tylko resultat czynów ludzkich. Krew ofiar na rękach firm takich jak Neova, lub Orlen, Shell, BP. A najgorsze jest to że nie mówimy o jednorazowym akcie przemocy, tylko o przemocy trwającej tu i teraz, nabierającej jeszcze na sile.
Ja czuję przerażenie gdy myślę o przyszłości. Bezdenny strach, zgrozę, bo nieunikniona zagłąda każdego roku zbiera coraz więcej żyć. Każdy rok cieplejszy od poprzedniego. Ziemia która już nie daje plonów jak wcześniej. Wysychające rzeki.
Ja czuję samotność i izolację gdy tylu moich bliskich odwraca twarz, zatyka uszy, zmienia temat na coś lżejszego, wylicza litanię wymówek. Gdy mnie uciszacie, gdy dajecie do zrozumienia że „nie w tej chwili”. Albo gdy słuchacie, wzdychacie, ale nie doprowadza to do żadnych zmian w waszych życiach.
Ale nie czuję paraliżu. Robię co mogę, i nie jestem sam, a przyszłość zależy od nas wszystkich razem wziętych. Być może Bóg da, że w końcu zawalczymy razem o swoje życia. Tak jak powtarzam, jestem zawsze otwarty na rozmowę, wystarczy zadzwonić. Tymczasem jestem dumny, że zesprejowałem farbą biuro firmy Neova w Jyväskylä, w Finlandii.
A nawiasem mówiąc, była to farba rozpuszczalna w wodzie.